Sposób na najlepszą jajecznicę? Niby jedno z najprostszych dań,  o którym mówi się, że jest niemal tak prostą do zrobienia czynnością jak zaparzenie herbaty. Aczkolwiek znam i przypadek, kiedy ktoś taką wodę przegotował i przypalił czajnik. Bywa. Nie zmienia to jednak faktu, że jajecznica pozostaje tradycyjnym i niemal najczęściej serwowanym śniadaniem w Polsce. Z uwagi na swoje właściwości jest to też posiłek bardzo pożywny, zawierający niemal wszystkie potrzebne składniki do funkcjonowania, a więc dobra jajecznica to dobra kuchnia, która przy okazji da nam energię do przeżycia kolejnego poranku. Pierwsza wątpliwość zaczyna się w przypadku, kiedy musimy wybrać na czym będzie smażyć jajka. Wybory mamy trzy – masło, oliwa z oliwek lub tłuszcz zwierzęcy w postaci oleju lub smalcu. Jeśli wybierzemy na śniadanie same jajka to polecam smażyć na maśle, ale kiedy jednak chcemy sobie ową potrawę urozmaicić to użyjmy oliwy z oliwek. Tłuszcze zwierzęce z reguły nie są dobre, więc sięgajmy po nie w ostateczności. Czym zatem można dodatkowo ulepszyć swoją jajecznicę? Przede wszystkim jest to cebula, a do niej szczypiorek. To taki kanon jeśli chodzi o jajecznicę, ale można też pójść krok dalej i dodać trochę wędlin lub w najbardziej chyba smacznym przypadku  – boczku. Wszystko oczywiście trzeba podsmażyć zanim dorzucimy jajka. Oprócz tego dobrym dodatkiem są grzyby na przykład kurki lub pieczarki. Ostatnim dodatkiem, który może zmienić nieco smak tego śniadania są pomidory, które również często łączone są właśnie z jajkami.

Wiele razy nam serwowano twaróg czy to w dzieciństwie czy jak już trochę dorośliśmy. Był to niemal podstawowy składnik w naszej codziennej kuchni. Do dziś pamiętam smak twarogu z przedszkola, który smakował mi chyba tylko wtedy. Dlaczego produkt ten jest tak ważny?  Jego tajemnica tkwi przede wszystkim w aspekcie takim, że posiada bardzo, niemal ogromne ilości białka w sobie, a jak wiadomo powszechnie – białko to doskonały budulec zarówno masy mięśniowej jak i ogólnego wzrostu.  Pierwszy problem z jakim się zetkniemy przy wyborze twarogu to  kwestia, jaki wybrać – chudy, półtłusty czy tłusty. Osobiście polecam chudy chyba, że nam kompletnie nie podchodzi w smaku to zdecydujmy się na półtłusty, bo całkowicie tłustego lepiej unikać – po co nam dodatkowe kalorie, zwłaszcza tłuszczowe.  Jeśli zdobędziemy już twaróg dochodzimy do drugiej zagwozdki – jak go przygotować? Sposoby są dwa. Albo kroimy cebulkę, rzodkiewkę, dolewamy trochę śmietany lub (lepiej!) jogurtu naturalnego, mieszamy i mamy gotowe danie.  Jest jeszcze jednak drugie rozwiązanie, które ja osobiście preferuję, gdyż powyższa opcja nie jest dla mnie smaczna, aczkolwiek wiem, że jest to dla wielu osób niemal jedyny sposób na spożycie twarogu, nie wyobrażają go sobie jeść z .. owocami. Tak, drugi sposób jest owocowy. Do twarogu dolewamy jogurt naturalny (albo dwa, zależy jaką chcemy mieć konsystencję), dodajemy sporo cynamonu i łyżkę cukru, to mieszamy i dorzucamy do owoców, jakich? To już indywidualna sprawa. Dla mnie najlepsze są truskawki, które w okresie zimowym można kupić mrożone, podobnie jak maliny, ale można równie dobrze wykorzystać i banany. Wszystko zmiksowane jest gotowe do spożycia.

Czasami nie zdajemy sobie sprawy jak bardzo szkodliwe może być dla nas… picie. Oczywiście nie mam tu na myśli picia alkoholu, gdyż ten jak wiadomo z reguły jest szkodliwy i ogólnie niepolecany osobom chcącym prowadzić zdrowy i aktywny tryb życia. Mam namyśli natomiast picie codzienne. Od czego zaczynamy dzień? Najczęściej od kawy, udowodniono, że tak naprawdę kawa nie zabiera nam magnezu z organizmu, owszem tak, ale byśmy musieli dziennie pić praktycznie olbrzymie jej ilości. Zatem kluczem do powiedzmy zdrowego nawyku picia porannej kawy powinno być słodzenie jej jak najmniejsza ilością cukru lub w ogóle rezygnacji z tego nawyku, trudne, ale z korzyścią dla zdrowia. Podobnie sprawa ma się z herbatami, teoretycznie najlepsze dla nas będą zielone herbaty, które dodatkowo regulują poziom cukru we krwi – a co za tym idzie, nie jesteśmy tak często głodni słodyczy. Istnieje też wiele innych bardzo ciekawych ciepłych trunków, od takich tradycyjnych jak na przykład mięta czy rumianek po coraz bardziej popularne – yerba mate. Najgorzej jednak wygląda sytuacja, gdy albo jest gorąco albo po prostu chce nam się pić „na już”.  Sięgamy bardzo często po napoje, pełne cukru, z prawdziwymi owocami mającymi bardzo mało wspólnego albo co gorsza – po jeszcze słodsze napoje gazowane. Dla naszego organizmu najzdrowsze powinno być picie wody i to w dużych ilościach, ewentualnie soków, które można zakupić gotowe lub też samemu je przyrządzić za pomocą sokowirówki. Jeśli jednak już nie możemy się oprzeć puszce pepsi to wybierzmy tę normalną, a nie light czy zero, gdyż pijąc zwykłą colę wiemy, że zaserwowano nam dawkę cukru, podczas gdy wybierzmy tak zwaną „dietetyczną” wersję to możemy być pewnie, że nafaszerowana jest wszelaką chemią, jeszcze bardziej szkodliwą dla zdrowia niż nasz poczciwy i znany cukier.

Jednym z podstawowych elementów naszej kuchni są nazwijmy to przystawki w obiedzie. Nie od dziś wiadomo, że prawdziwy polski obiad to mięso, ziemniaki i surówka. Ale czy na pewno tak jest współcześnie?  Owszem, mięso jest podstawą każdego obiadu, bo to przecież dawka energii i białka, więc nie możliwe jest niepojawienie się go na talerzu w południe. No chyba, że jesteśmy wegetarianami, ale to tylko niewielki procent społeczeństwa, który niestety w tym tekście muszę pominąć.  Omijamy zatem zarówno wielbiących rośliny jak i mięso i pozostają nam ziemniaki. Tradycyjne, praktycznie serwowane w każdym domu, niemal do każdego obiadu. Ziemniak to bardzo dobry zapas skrobi i węglowodanów, dlatego łączy się je z mięsem. Dlaczego jednak w wielu dietach dla sportowców w ogóle ten składnik się pomija, a właściwie zastępuje – ryżem, kaszą lub makaronem? Ano dlatego, że te produkty również są bardzo dobrym dopełnieniem mięsa, ale są zdrowsze i zawierają coś jeszcze – dodatkowe białko, którego nie posiadają ziemniaki.  Oczywiście są lepsze i gorsze produkty i tak jeśli chodzi o ryż to najlepszy będzie ryż brązowy, który podobnie jak chleb pełnoziarnisty, jest najbardziej naturalny. Ogólnie rodzajów ryżu jest pełno, więc można próbować wiele kombinacji, chociażby z ryżem do risotto, który również wyśmienicie smakuje. Podobnie wygląda sprawa z makaronem, gdzie oczywiście najlepszy będzie makaron z pełnego ziarna, który powinien zająć ważne miejsce w naszej kuchni. Jak widać jest wiele kombinacji i sposób na zastąpienie tradycyjnych ziemniaków, chociaż i je warto czasami zjeść ze smakiem.

W kuchni często bywa gorąca i duszna atmosfera, a to za sprawą przygotowywanych tam przysmaków, obiadów, kolacji czy innych potraw. Sposobów na stworzenie smacznego dania jest mnóstwo, ale zajmijmy się samą obróbką mięsa, które najczęściej jest podstawowym składnikiem dania głównego, czyli naszego obiadu. Teoretycznie sposób przyrządzenia naszego podstawowego dostarczyciela białka powinien zależeć od jego rodzaju. Inaczej przygotować trzeba będzie wołowinę, którą trzeba dusić dość długo, a inaczej piersi z kurczaka, które wymagają bardzo krótkiej obróbki termicznej, jeszcze inaczej rybę, którą zazwyczaj trzeba smażyć na rozgrzanej patelni. No to zacznijmy od wymienienia wszystkich rodzajów przyrządzania potraw mięsnych. Podstawowym sposobem na pewno jest smażenie, które wymaga patelni i jakiegoś rodzaju tłuszczu. Najlepiej jest smażyć na oleju najbardziej zdrowym, a więc oliwie z oliwek, ewentualnie użyć masła, w ostateczności oleju zwierzęcego, który jest najmniej zdrowy. Tego sposobu wykorzystujemy w kuchni także do podsmażenia danego mięsa, aby później je dusić. Można na głębokiej patelni, można w rondlu. Dolewamy wody, ustawiamy niewielki ogień, przykrywamy pokrywką i dość długo tak trzymamy. Doskonały sposób na różnego rodzaju gulasze czy inne tego typu potrawy z sosami. Mięso można też gotować – zarówno w wodzie, jak na przykład podczas przygotowywania zupy, ale również w bulionie i od razu tak przyrządzony na przykład kurczak nadaje się do spożycia, takie mięso zaleca się osobom będącym na dietach lekkostrawnych. Ostatnie z możliwości to piekarnik lub parowar, gdzie również można przygotować ciekawe i smaczne potrawy, równie pożywne, co zdrowe.

Jak ważna jest kuchnia w naszym życiu? Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że to co jemy jest niezwykle istotne dla naszego nie tylko zdrowia fizycznego, ale również i psychicznego. Zacznijmy może od tak prozaicznego przykładu, jakim jest chociażby czekolada. Dlaczego tak lubimy ją jeść, zwłaszcza kobiety? Ano dlatego, że czekolada, podobnie jak na przykład lody zawierają substancję zwaną serotoniną, która odpowiedzialna jest za powiedzmy – szczęście w naszym mózgu. To właśnie dlatego, gdy zjemy kawałek przepysznej czekolady czujemy się lepiej, szczęśliwej. Dodatkowo wybieramy najczęściej mleczne, słodkie , bo przecież im bardziej słodkie tym lepiej. Nic bardziej mylnego, to że nasze podniebienie czuję się wspaniale jedząc słodką, mleczną czekoladę nie oznacza, że nasze ciało będzie z tego zadowolone. Im więcej cukru, tym gorzej dla naszego organizmu, dla zębów, dla organów wewnętrznych. Dlatego najlepiej jest jeść czekoladę gorzką, z wysoką zawartością  czekolady w czekoladzie. Może smakuje gorzej, ale  i tak poczujemy się szczęśliwsi, a nasz organizm nam za to podziękuje. Taki przykładów można mnożyć na pęczki, gdyż właśnie dzięki takim sztukom żywieniowym za jednym razem możemy zaspokoić zarówno głód, poczuć się lepiej jak i dostarczyć zdrowe składniki dla organizmu. Często lepiej na przykład zjeść na drugie śniadanie czy podwieczorek jabłko, niż puste kalorie w postaci chipsów czy paluszków. Jabłko, które również jest bardzo dobrym źródłem błonnika, które nie dość, że smakuje to jeszcze powoduje poczucie sytości.

Często zastanawiamy się wstając rano z łóżka czym posilimy się na śniadanie. Dochodzimy do kuchni, otwieramy lodówkę i wielka nie wiadoma takową dalej pozostaje. Może jogurt? No tak, mamy owocowy jogurt, zaczniemy dzień od zdrowego posiłku. Nic bardziej mylnego – im bardziej owocowy jogurt, tym bardziej niezdrowy. Zazwyczaj produkty te koło owoców nawet nie leżały, zawierają za to wiele substancji, która powinna być naszym głównym wrogiem, jeśli chcemy odżywiać się zdrowo, a więc cukier.  Istnieją badania naukowe, które stwierdzają, że jedząc jedno opakowanie jogurtu owocowego możemy spożyć nawet do czterech łyżeczek cukru. Czy piliśmy kiedyś chociażby herbatę słodzoną taką ilością cukru? Nie, bo ogólnie jesteśmy przekonani, że cukier nam nie służy, ale nie wiemy, że sprytnie ukryty jest w produktach takich jak jogurt.
Wracamy zatem do kuchni. Co wybieramy? Skoro mieliśmy ochotę na jogurt to zostańmy przy nim, ale… zróbmy go sami! Podstawowym składnikiem naszego dania oczywiście musi być sam jogurt, wybieramy zatem w sklepie jogurt naturalny, najlepiej z jak najmniejszą zawartością tłuszczu, wedle życzenia można wybierać również wśród kilku rodzajów – bogatych w różne składniki np. więcej wapnia, białka czy błonnika. Żeby jogurt był pożywny dodamy do niego jeszcze łyżkę płatków owsianych, a także trochę zmielonego cynamonu, który reguluje poziom cukru we krwi, nie mamy zatem dzięki niemu ochoty na inne słodycze. Dodatkowo dodaje smaku. Najważniejszym elementem, który decyduje o końcowym smaku naszego jogurtu są oczywiście owoce, zimą najlepiej wybrać chociażby banany czy kiwi, ale można też skorzystać z owoców mrożonych – malin czy truskawek. Wszystko wrzucamy do naczynia do miksowania, używamy blendera i po chwili mamy smaczny i zdrowy jogurt. Własnej roboty.